Czy dron zastąpi kuriera?

Smartfony, tablety, bankowość mobilna, zakupy grupowe, płacenie dotykowe. Trudno w to uwierzyć, ale jeszcze 15 lat temu żadnej z tych rzeczy jeszcze nie było w powszechnym użyciu. Dziś bez nich trudno sobie wyobrazić życie. W takim właśnie niesamowitym tempie rozwija się współczesna technologia. Co będzie jutro – dziś trudno przewidzieć. To samo dotyczy branży przesyłek kurierskich. Wiadomo jednak, że podobnie jak inne dziedziny życia, czeka ją rewolucja.

Dron zamiast kuriera?

Drony zamiast kuriera

Z pewnością taką rewolucyjną zmianą może być pomysł testowany przez Amazon. Ten największy na świecie sprzedawca internetowy do dostarczania przesyłek z towarem u niego zakupionym chce używać… dronów, czyli bezzałogowych, zdanie sterowanych obiektów latających. I nie jest to tylko płonna i szalona idea, ale rozwiązanie sprawdzane już w praktyce. Drony są wysyłane z bazy magazynowej, gdzie przesyłki są kompletowane. Następnie zostają nakierowane na miejsce odbioru paczki przy użyciu współrzędnych geograficznych. Po przybyciu na, a raczej nad, wskazane miejsce, informują odbiorcę, wysyłając mu wiadomość na smartfona. Gdy ten potwierdzi gotowość odbioru uwalniają zawartość „bagażnika”, która na małym spadochronie powoli opada w ręce odbiorcy. Scena jak z dobrego filmu scence-fiction? Zdaniem specjalistów Amazona, nie. Przyszłość branży kurierskiej.

Sieć zamiast sklepu

Innym pomysłem rodem z literatury o XXII wieku jest tak zwana big data. To skomplikowany system zastosowania algorytmów sztucznej inteligencji do wspomagania decyzji zakupowych online. Wyobraźmy sobie, że przeglądamy stronę poświęconą ogrodom i drzewom ogrodowym. W kilka minut później na nasz adres mejlowy przychodzi wiadomość będąca ofertą handlową kupna dokładnie tych samych produktów, np. drzew owocowych, którym się przyglądaliśmy. Mało tego, na podstawie naszej aktywności w sieci, sztuczna inteligencja będzie potrafiła zaproponować nam te drzewa, które rzeczywiście nas interesują, pomijając te, których nie lubimy.

Internet is everywhere

Takie rzeczy naprawdę są testowane i być może niebawem staną się codziennością, jak tablet, którego 10 lat temu nie było nawet w głowach inżynierów z Doliny Krzemowej, a dziś jest w większości domów cywilizowanej części świata. To możliwe dzięki rosnącym możliwościom i zasięgom Internetu. Dostęp do niego ma coraz więcej osób, nie tylko stacjonarnie, ale także w urządzeniach mobilnych. W obu przypadkach prędkość wysyłania i odbierania danych z sieci znacznie poprawia się z roku na rok, czyniąc korzystanie z Internetu bardzo łatwym i wygodnym. Jest coraz więcej sieci Wi-fi, więcej hot-spotów, a dostawcy Internetu stale podwyższają limity oferowane w abonamentach. Efekt jest taki, że do sieci można być podłączonym w zasadzie wszędzie i zawsze.

Czy dron zastąpi więc kuriera? Zważywszy, że dron nie musi spać, jeść i odpoczywać, nie żąda podwyżek i nie narzeka na warunki ani ilość pracy, a swoje zadania wykonywać będzie znacznie szybciej niż jego żywy odpowiednik, ta wizja rodem z filmów science-fiction może się stać rzeczywistością znacznie wcześniej niż nam się wydaje.