Dlaczego nie warto oszczędzać na przesyłkach?

Oszczędność to ze wszech miar godna pochwały zaleta, jednak jej nadmiar spowodować może spore kłopoty. A czasami nawet prowadzić do strat znacznie większych niż pozorny zysk z oszczędzania. Dobrym przykładem jest tu branża przesyłek pocztowych i kurierskich. I przypadek, jaki dotknął pewną bardzo oszczędną instytucję z Norwegii.

Dlaczego nie warto oszczędzać na przesyłkach

Tą instytucją jest galeria sztuki Soli Brug z miasa Greaaker. Jej właściciele wyszukali na aukcji w Wielkiej Brytanii jedno z mniej znanych dzieł Rembrandta. Była to pochodząca z 1658 roku akwarela przedstawiająca niejakiego Lievena Willemsza van Coppenola. Dzieło wyceniono na ponad 8,5 tysiąca dolarów. Galeria kupiła pracę za tę kwotę, przelała pieniądze sprzedawcy i poprosiła, by dostarczyć ją do Norwegii… zwykłą przesyłką pocztową. Jak nietrudno zgadnąć, tak nadana przesyłka z cenną zawartością nigdy do adresata nie dotarła. Jak widać, nawet w krajach znanych z powszechnego ładu i porządku społecznego zdarzają się takie rzeczy.

Galeria straciła więc zarówno piękne dzieło Rembrandta, jak i ponad 8,5 tysiąca dolarów, bo norweska poczta nie ma obowiązku pokrywania strat wynikłych z zagubienia zwykłych przesyłek. Co ciekawe, wybór usługi kurierskiej z ubezpieczeniem kosztowałby galerię z Greaaker zaledwie ułamek wydanej na akwarelę kwoty.

Nieszczęście, jakie spotkało norweskich miłośników akwareli Rembrandta, jest najlepszym dowodem na to, że oszczędność nie zawsze się opłaca. Nie tylko w Norwegii. Przy nadawaniu czy zamawianiu przesyłek o znacznej wartości zawsze należy rozważyć skorzystanie z usługi kurierskiej z dodatkowym ubezpieczeniem, które – notabene – wcale nie jest drogie, a pozwala uniknąć sporych strat.