Święta- zmora kurierów

Kilka, a czasem i kilkanaście razy więcej przesyłek do rozwiezienia, znacznie dłuższy czas pracy i ciągły stres, by zdążyć na czas. Tak wygląda przedświąteczny okres w pracy każdego niemal polskiego kuriera. Co zrobić, by choć trochę odciążyć ich w tym trudnym momencie?

Święta zmora kurierów

Trudne czasy dla kurierów nastały kilka lat temu, kiedy Polacy dosłownie rzucili się robić zakupy w sieci. Także te przedświąteczne, a może zwłaszcza je. Wszak coraz więcej z nas docenia możliwość kupna wymarzonego prezentu dla bliskiej osoby wygodnie siedząc przed komputerem, miast pocić się w zatłoczonych sklepach i godzinami stać w kolejce do kasy. To rozwiązanie zresztą nie tylko wygodniejsze, ale i tańsze, więc z roku na rok ma coraz więcej naśladowców. Problem jest tylko jeden. Kupiony w tradycyjnym sklepie prezent mamy w ręku od razu, nawet 23 grudnia. Kupiony w sieci, jest gdzieś w Polsce, a czasem i poza jej granicami. I musi do nas dotrzeć. Podobnie jak miliony innych w tym samym czasie do milionów innych kupujących.

 

Okres przedświąteczny to dla wszystkich firm kurierskich czas pełnej, niemal wojennej gotowości. Nikt nie dostaje urlopów, nikt nie jedzie na szkolenia, wszystkie ręce na pokład. Niektóre firmy zatrudniają nawet dodatkowych pracowników tylko na ten okres. Na taki krok zdecydował się UPS i to w skali globalnej – na miesiąc przed świętami ta firma przyjęła 55 tysięcy „pomocników Świętego Mikołaja”. Nasza rodzima „Siódemka” także czyni specjalne przygotowania do świąt. Nie tylko zatrudnia dodatkowych ludzi, ale także otwiera „świąteczne” podsortownie.

 

W naszej strefie klimatycznej sytuację kurierów dodatkowo komplikuje pogoda. Każdy opad marznącego deszczu czy śniegu może oznaczać poważne kłopoty z dochowaniem terminu dostarczenia przesyłki. W skrajnych przypadkach, kiedy istnienie uzasadnione podejrzenie, że paczka nie dojdzie w wyznaczonym czasie do odbiorcy, firmy kurierskie mogą nawet odmówić przyjęcia usługi do realizacji. W takiej sytuacji nadawcy zostanie możliwość wysłania przesyłki korzystając z usług Poczty Polskiej, która odmówić przyjęcia paczki nie może, najwyżej dostarczy ją po świętach.

 

Aby ulżyć nieco kurierom w tym trudnym dla nich okresie, ale również by nie ryzykować zawodu bliskich z powodu nie otrzymania przesyłki z prezentem na czas, najlepiej wysłać lub zamówić paczkę odpowiednio wcześniej. Odpowiednio, to znaczy co najmniej 14 dni przed rozpoczęciem świąt. Wtedy ruch przesyłek nie jest jeszcze bardzo duży i każda firma z pewnością dostarczy tak nadaną przesyłkę na czas, a my nie sprawimy dodatkowego stresu kurierowi. Jeśli ktoś jednak nie ma możliwości wysłania przesyłek na święta tak wcześnie, powinien to zrobić najdalej do 19 grudnia. To taka umowna granica, większość firm powinna zdążyć zrealizować wysłane do tego czasu nadania, co nie znaczy, że na pewno dostarczy. Paczki wysłane natomiast później obarczone są sporym ryzykiem dostarczenia już po świętach. Pamiętajmy jeszcze o podaniu dokładnego adresu odbiorcy, a także – koniecznie – jego numeru telefonu, co znacznie ułatwia kontakt kuriera z adresatem przesyłki i może zdecydować o powodzeniu lub klęsce planu „świąteczna przesyłka”.